Skąd wziąć motywację do biegania?
Bieganie pozwala dotlenić szare komórki, oczyścić i uporządkować myśli, wyzwolić radość i poczucie wolności, a także się odstresować. Ale jest to także niesamowity wysiłek dla organizmu i często przekształca się w ciężką pracę. Co zrobić, by nie zamienić tej aktywności w nudny obowiązek czy stresujący wysiłek i na zawsze mieć w sobie entuzjazm początkującego biegacza?
Bieganie to długotrwały proces i nie oczekuj od siebie od razu zbyt wiele. Do rozpoczęcia i kontynuowania biegania powinny motywować cię różne czynniki – radość, przyjemność z ruchu, chęć poprawienia samopoczucia, zadbania o zdrowie, spotkania się z przyjaciółmi, poznania nowych ludzi, obcowania z przyrodą. Skup się na pozytywnych, wewnętrznych aspektach, by budować motywację od środka.
Jak zmotywować się do biegania jesienią i zimą? Jak głosi znane porzekadło: nie ma złej pogody, tylko źle ubrani ludzie. Kiedy za oknem zimno, pojawia się jeszcze więcej pozytywnych okoliczności. Biegając o takiej porze roku, wzmacniasz odporność i bardziej dbasz o formę. Możesz się również dużo przyjemniej nagrodzić – po powrocie do domu weź rozgrzewającą kąpiel, napij się ulubionej gorącej herbaty z miodem. Uczucie, kiedy zziębnięty, po pokonaniu 10 km przy -12 stopniach mrozu, wchodzisz pod gorący prysznic, jest niezrównane i nieporównywalne do niczego innego!
A czy da się zmotywować bliskich? Wystarczy, że pokażesz, ile satysfakcji i emocji daje uprawianie sportu, zaprezentujesz profity. Zaproponuj wspólne bieganie, zachęć do pozytywnego myślenia. Tak samo w przypadku dziecka – przykład płynie z góry, a twoje zachowanie modeluje postawę młodego człowieka w przyszłości.
Jak wykorzystać stres przed startem w zawodach?
Psychologia biegania definiuje stres przedstartowy jako zupełnie inne zagadnienie niż stres permanentny. To regulacja pobudzenia. Wyróżniamy:
- eustres – stres motywujący, który cię zmobilizuje, spowoduje wydzielanie się adrenaliny, noradrenaliny, kortyzolu, a dzięki temu będziesz miał więcej siły
- dystres – stres paraliżujący, sprawiający, że masz mniej siły, czujesz się spięty, nie w pełni sił.
Pozytywny stres wykorzystaj, by bieg był przyjemniejszy i efektywniejszy. Z napięciem spowodowanym dystresem możesz powalczyć, stosując różne techniki obniżania go. Najważniejsze z nich, wg Karoliny Chlebosz, to:
- regulacja pobudzenia ćwiczeniami oddechu
- porządna rozgrzewka, np. statyczna, która doda pewności siebie
- pozytywne myślenie – afirmacja: „jestem gotowy, dam radę”
- koncentracja na tym, co w danym momencie mam do zrobienia
Jeśli stresu jest zbyt mało – pobudź się: kofeiną, porządnym dogrzaniem się, treningiem wyobrażeniowym. Najważniejsze, być ocenił, jaki rodzaj stresu cię opanowuje. I do boju!
A co zrobić, by bardziej uwierzyć w siebie? Wiara w siebie to element pewności siebie, co z kolei jest umiejętnością, nad którą możemy cały czas pracować. Jak to robić? Czy jest to stała niewiadoma czy od czegoś zależy? Dowiesz się z naszego filmu.
Kontuzje, brak progresu i powrót po przerwie – jak to opanować?
Kontuzje zdarzają się z różnych powodów – przyczyny i sposoby zapobiegania urazom poznałeś już w poprzednich odcinkach naszego Biegowego Leksykonu . Ale spróbuj spojrzeć na swoją sytuację z innej perspektywy. Po zaakceptowaniu urazu, potraktuj takie okoliczności jako wyzwanie i nową szansę. Czas, kiedy nie możesz biegać czy uprawiać wysiłkowego sportu, wykorzystaj na inne możliwości: trenuj zdrowe części ciała (jeśli to możliwe), zgłęb teorię sportu, który uprawiasz, rób treningi mentalne – stwórz sobie przestrzeń na inną pasję. Dzięki temu wyjdziesz z tej niefortunnej sytuacji mocniejszy.
A jeśli uraz spowodował dłuższy brak aktywności lub z innego powodu wracasz do ruchu po przerwie – jak sobie z tym poradzić? Jak zmotywować się do biegania? Tak naprawdę to zaczynasz biegać od nowa. Daj sobie czas – wracaj zdrowo, powoli, z umiarem. Ciesz się tym, że możesz wrócić. Ustal sobie krótko- i długoterminowe cele. Niech będą realne, ale ambitne. Powrót po kontuzji uczy pokory, cierpliwości i są to cechy bardzo pożądane u sportowca. Pielęgnuj je.
Psycholog przedstawia jeszcze jeden trudny dla aktywnej i ambitnej sportowo osoby, moment – kiedy ciężko trenujesz, a progresu nie ma. Zdaje się, że clou tego zagadnienia jest słowo „ciężki”, a panaceum może stanowić po prostu… odpoczywanie. Czy wiesz, że odpoczynek jest jednostką treningową? Pamiętaj o włączeniu jej w plan treningowy, a wszystko się unormuje. Może jednak istnieć też inna przyczyna. O częstym w obecnym świecie uzależnieniu od sportu, np. biegania, usłyszysz w tym odcinku Leksykonu Biegowego.
Jak wygrać pojedynek z samym sobą?
„Bieganie dlatego jest takie piękne, bo mierzymy się ze sobą praktycznie cały czas.” – mówi nasz ekspert. Zdarzają się kryzysy, nawet podczas zwykłego treningu, ale są rozwojowe i w końcu mijają. A po przetrwaniu pojawia się nowa, lepsza jakość. Podczas kryzysu nie skupiaj się na sobie, na swoim złym samopoczuciu – rozglądaj się, zaczep o coś myśli, licz biegaczy. Staraj się myśleć pozytywnie i… uśmiechaj się! To trick psychologiczny – uśmiech powoduje wydzielanie się oksytocyny i serotoniny, czyli hormonów, które uśmierzają ból. Kiedy ciężko – uśmiechaj się, będzie łatwiej.
Psychologia biegania to również temat pracy nad swoim potencjałem. Jak znaleźć niewykorzystywane przez siebie zasoby i wzmocnić pewność siebie? Skupiaj się na przyjemności płynącej z ruchu, ćwicz w zgodzie ze sobą. Trenuj nie tylko ciało, ale i umysł, bo kiedy dusza śpiewa, nogi skaczą, a kilometry uciekają, prawda? A kiedy w głowie mętlik, biegacz po prostu dłużej biega.